W wieku 22 lat, ważąc 75 kg przy wzroście 185 cm, postanowiłem zmienić swój wygląd. Moja dieta składała się głównie z kanapek, batoników Snickers, czekolady i kawy, co miało negatywny wpływ na moje samopoczucie i samoocenę.
Szczęśliwie na siłowni poznałem moją żonę, Patrycję Kozyrę, utalentowaną zawodniczkę sportów sylwetkowych. Jej wsparcie odegrało kluczową rolę
w mojej transformacji, uczynniając trening moją pasją, którą obecnie łączę z pracą.
Znalezienie partnera na siłowni, kto zna się
na treningu i potrafi motywować, to kluczowy element. Warto wtedy skorzystać z usług trenera osobistego.